Od kilku lat obserwuje się spadek udziału numizmatów wykonanych ze srebra na giełdach oraz w sklepach. Najgorzej jest w Kanadzie, gdzie ogłoszono oficjalnie, że nie ma możliwości określenia kiedy na rynku pojawią się monety czy sztabki srebra. Jeszcze niedawno się wydawało, że srebra jest pod dostatkiem, że wprawdzie nie ma ich niewyczerpalnych zasobów ale, jest jego na tyle dużo, że nie ma się czego bać. A jednak w dobie największego zapotrzebowania na srebro jako surowiec do produkcji okazuje się, że łatwo dostępne złoża się wyczerpały. Lata sześćdziesiąte ubiegłego stulecia były okresem, kiedy większość krajów po prostu wyzbyła się przeszło 90% swoich zapasów srebra i te zapasy zostały zużyte na produkcje styków, zastaw srebrnych innych bardziej czy mniej potrzebnych rzeczy.

Zdjęcie znalezione na stronie Oferia.pl

Dzisiaj, zapotrzebowanie się z każdym dniem wzrasta. Nie ma możliwości wyprodukowania komputera, czy też telewizora plazmowego bez choć grama tego kruszcu. Jak potrzebny jest to metal mogą świadczyć słowa, że jeśli na świecie zabraknie złota, to nic się nie stanie, jednak jeśli zabraknie srebra, to takie giganty sierdzą jak Apple czy Intel mogą zwijać manatki, nie będą miały po prostu z czego produkować. Niektórzy analitycy twierdzą, że za kilka, kilkanaście lat może dojść do sytuacji, że zakup srebra fizycznego na rynku będzie nie możliwy, a jego cena już w tej chwili powinna wynosić tyle co cena złota, którego udział w przemyśle jest minimalny w stosunku do srebra. Przemysł ratuje się poprzez próby odzyskiwania srebra, jest to chyba jak na razie jedyna droga, która może zapobiec katastrofie. Cały News