Finlandia jest krajem, którego monety charakteryzują się jednym specyficznym elementem: w systemie monetarnym praktycznie nie używa się monet o nominałach jednego i dwóch centów, jednak ze względów prawnych są one wybijano, choć w minimalnych nakładach i raczej z myślą o kolekcjonerach.

Monety Euro 2012 Finlandia - zdjęcie znalezione na stronie Blog.nonsolosorpresine.it
Monety Euro 2012 Finlandia – zdjęcie znalezione na stronie Blog.nonsolosorpresine.it

Finlandia projektując swoje monety euro poszła drogą, którą teraz che iść także Polska, czyli w dość prosty sposób przeniesiono wzory narodowe na euro z danego bilonu. Monety od jednego do pięćdziesięciu centów mają na rewersie godło fińskie, identyczne z tym, które na marce fińskiej było wybijane od tysiąc dziewięćset sześćdziesiątego czwartego roku. Monety o nominale jednego euro przedstawiają dwa łabędzie w locie nad jeziorem, co jest jasnym nawiązaniem do symboli i jednocześnie krajobrazu Finlandii. Na monecie o najwyższym nominale znajdują się owoce i kwiaty maliny moroszki- typowej rośliny fińskiej. Autorami trzech różnych projektów są trzej różni projektanci. Do 2009 roku Finlandia wydawała co roku jeden wzór monety okolicznościowej o nominale dwóch euro. Razem zebrało się tych wzorów sześć.

Najstarsza z roku 2004 została wydana z okazji piątego rozszerzenia Unii Europejskiej i ma wzór identyczny z tym, jakie dla tej monety przyjęły niektóre inne kraje członkowskie- schematyczny rozkwit rośliny. Rok później wydano monetę euro w sprawie sześćdziesiątej rocznicy utworzenia NATO i jest to jedna z najbardziej poszukiwanych fińskich monet euro- przedstawia obraz gołębia pokoju z gałązką oliwną złożony z trzynastu elementów puzzle. W 2006 wybita została wybita moneta „Powszechne i równe prawa wyborcze” upamiętniająca fiński dokument z 1906 roku, przedstawiająca dwie odwrócone względem siebie neutralne twarze. Kolejny rok to moneta upamiętniająca 90 rocznice proklamowania niepodległości, przedstawiająca łódź wioślarzy, w 2008 wydano monetę „prawa człowieka” przedstawiającego człowieka na tle serca stanowiącego wyrwę w krajobrazie w widoku z lotu ptaka oraz „wyryty” napis „human rights” w kształcie litery V. Ostatnią okolicznościową monetą euro z 2009 roku jest „200 rocznica fińskiej autonomii” przedstawiająca stromą górę ozdobną w tradycyjny wzór.

Monety fińskie są w każdym calu dopracowane, a edycje okolicznościowe stanowią obiekt pożądania kolekcjonerów nie tylko w Finlandii, ze względu na swoją wielką wartość artystyczną.


We Francji wyłonienie projektu nowej monety było szczególnie trudne, ponieważ projekty zgłosiło aż tysiąc dwustu projektantów. Ostatecznie wyłoniono trzy projekty, które przydzielono do różnych nominałów. Najdrobniejsze monety do pięciu centów włącznie przedstawiają portret Marianny. Ta postać, będąca także nieoficjalnym godłem Francji ma być ucieleśnieniem ideałów republikańskich, do których zresztą w mniej lub bardziej jawny sposób odwołują się wszystkie projekty. Nieco większe nominały prezentują kobietę prowadząca siew w czapce frygijskiej. Tu znów jawne zawiązanie do ideałów republiki, co podkreślają jeszcze litery RF. Na monetach o nominale jednego i dwóch euro figuruje pokrój drzewa wpisanego w sześciokąt. Figura ta jest związana z nieformalną nazwa potoczną Francji, Hexagone. Wokół tego symbolicznego obrazu umieszczona jest dewiza republiki „Liberté-Égalité-Fraternité”.

2 Euro Francja 2010 - zdjęcie znalezione na stronie Ecb.europa.eu
2 Euro Francja 2010 – zdjęcie znalezione na stronie Ecb.europa.eu

Monety euro dla Francji już na etapie projektu wzbudzały żywe zainteresowanie Francuzów i kolekcjonerów z całego świata. Ostatecznie to Francja stanowiła jeden z najważniejszych krajów Unii Europejskiej, więc wybór symboli narodowych przerodził się w sprawę znacznie poważniejsza niż powszechnie uważano. Skończyło się na wyborze dość skomplikowany projektów nawiązujących ściśle do historii republiki francuskiej, którą uznano za wyjście na drodze do stworzenia idealnego państwa.

Z kolekcjonerskiego punktu widzenia jest to równie ważne co bardzo wysokiej jakości odbicia wzorów, o które martwiono się trochę, ponieważ monety euro zazwyczaj wybijane były jako nieco prostsze, tymczasem Francuzi wybrali bardzo skomplikowane i szczegółowe projekty. Finalnie, gotowe monety zdobyły uznanie samych Francuzów, którzy chętnie posługują się nimi na co dzień, a także kolekcjonerów z Francji i całej Europy, którzy docenili niewątpliwą urodę francuskich monet euro i chętnie włączają je do swoich kolekcji także wtedy, kiedy nie dotyczą one bezpośrednio waluty europejskiej.

Francuzi dali dobry przykład, jak stworzyć monetę, z którą będą identyfikowali się obywatele, a jednocześnie, która będzie łatwa do rozpoznania także poza krajem emisji poprzez proste odwołania symboliczne do pojęć, wydarzeń albo obiektów, które najściślej związane są z krajem-emitentem. Szkoda tylko, ze monety euro innych państw nie zostały zaprojektowane z tą samą myślą.

Euro w Estonii


Monety euro Estonii budzą zainteresowanie dlatego, że Estonia jest pierwszym z krajów tak zwanej „nowej dziesiątki”, który ogłosił symbole narodowe na swoich monetach euro. Termin wejścia do strefy wspólnej waluty Eurolandu kilkakrotnie przekładano i ostatecznie Estonia przystąpiła do strefy wspólnej waluty z początkiem dwa tysiące jedenastego roku.

2 Euro w Estonii - zdjęcie znalezione na stronie Romacoins.com
2 Euro w Estonii – zdjęcie znalezione na stronie Romacoins.com

Okazuje się jednak, że pośpiech w projektowaniu monet, choć przyniósł trochę większe zainteresowanie nimi, mógł być mniejszy, bo efekty nie należą do piorunujących. Można odnieść wrażenie, że Estończykom zabrakło pomysłu na rewersy swoich monet, albo, że nie mogli się zdecydować na żaden symbol swojego kraju. Finalnie monety euro emitowane w Estonii prezentują na rewersach jedynie mapę kraju i słowo „Eesti”, czyli nazwę Estonii w oryginalnym brzmieniu.

Nie da się ukryć, że nie są to monety interesujące dla kolekcjonerów. Niewiele mówią o samym kraju, dlatego uważa się, że nie są przygotowane dobrze. Faktem jest, że monety euro powinny być bardziej charakterystyczne i pomagać w promocji kraju poza jego granicami, tymczasem sama mapa nie wydaje się dobrym pomysłem. Cypryjczycy wymyślili sobie trzy symbole, Austriacy na każdej monecie mają inny rewers. Być może to przesyt, ale z drugiej strony, emisja monety euro, której projekt to jedynie mapa jedno słowo to także lekka przesada. Projektant, którym jest Lembita Lõhmusa nie miał wiele pracy, ponieważ w zasadzie ograniczył się do przeskalowania mapy kraju i zaprojektowania kroju czterech liter.

W takim układnie nie powinno dziwić, że Estonia jako pierwsza z nowych krajów członkowskich zaproponowała swoje monety euro. Nie było także problemów z uzyskaniem akceptacji organów Unii Europejskiej, więc wybicie monet mogło nastąpić bardzo szybko.

Jednak kolekcjonerzy czują lekki niedosyt, ponieważ Estonia, choć położona dość niedaleko od Polski, pozostaje krajem niezbyt znanym i włączenie symbolu na rewers monety euro na pewno by tego nie zmieniło, ale z całą pewnością mogłoby zwrócić uwagę na jakiś szczegół, a nie jedynie na istnienie państwa o dość egzotycznie brzmiącej w większości języków europejskich nazwie.

Wszystko, co jeszcze można to mieć nadzieję, że kolejne monety euro nowych państw członkowskich okażą się bardziej twórcze i bardziej dopracowane niż ich estońskie odpowiedniki, bo w tym wypadku prostota nie okazała się najlepszym rozwiązaniem.

Euro cypryjskie


Cypr w dwa tysiące ósmym roku przyjął euro jako obowiązującą walutę. Jest to wzór monety, z którym wiążą się najdziwniejsze chyba perypetie spośród wszystkich krajów europejskich.

Po pierwsze, tematy zostały odgórnie narzucone projektantom, co jak się ocenia, mogło znacznie zmniejszyć atrakcyjność monet, choć ostatecznie efekt i tak jest bardzo przyzwoity. Jednak wśród projektantów nie ma rodowitego Cypryjczyka, ponieważ projekty są autorstwa Amerykanina Erika Mael i Greczynki Tatiany Soteropoulos.

2 Euro Cypr - zdjęcie znalezione na stronie Baimon.pl
2 Euro Cypr – zdjęcie znalezione na stronie Baimon.pl

Trzy najdrobniejsze eurocenty przedstawiają parę muflonów, które, według pomysłodawców tematu, stanowią symbol unikalnej przyrody Cypru. Przyrodnicy się z tym nie zgodzą, turyści najczęściej nie mają o tym pojęcia, natomiast sami Cypryjczycy niewiele interesują się muflonami, więc pomysł wydaje się nieco dziwny. Najbardziej cypryjski symbol z możliwych, choć już nie symbol przyrody, kyrenia, został umieszczony na pozostałych eurocentach. Jest to zdecydowanie najpiękniejsza z cypryjskich monet, sama zaś kyrenia czy kirenia, czyli starożytna łódź greckich handlarzy, odwołuje się do wielowiekowej tradycji Cypru oraz silnego związku jego mieszkańców z morzem, nawet wtedy, jeśli dana rodzina nie utrzymuje się z morza, choć to na Cyprze rzadkość. Do historii, a w zasadnie nieomal prehistorii odwołują się monety euro o jeszcze wyższych nominałach, przedstawiające jedną z ikon pradawnej kultury Cypru: figurkę odnalezioną w Pomos, datowaną na trzytysięczny rok przed naszą erą.

Jak do tej pory Cypr nie podjął się emisji żadnej monety euro, która miałaby charakter monety okolicznościowej państwowej, ale i bez tego monety euro z Cypru stanowią dla kolekcjonerów łakomy kąsek. Powody tego są zasadniczo dwa. Po pierwsze, wszystkie monety są zaprojektowane niezwykle starannie- abstrahując już od tego, czy wzór został wybrany dobrze czy źle- mówimy tylko o jakości wykonania. Odciski są ładne i czyste i pod tym względem naprawdę nie można im niczego zarzucić. Drugi powód popularności cypryjskich monet euro jest bardziej prozaiczny: Cypr jest postrzegany jako niem idylliczne miejsce, choć ten obraz tez odbiega od rzeczywistości. Tak czy owak, monety cypryjskie są przez kolekcjonerów traktowane jako egzotyczne, nawet, jeśli pochodzą w gruncie rzeczy z niezbyt odległego zakątka- ostatecznie jednak zagraniczne monety zawsze miały w sobie coś, co przyciągało numizmatyków.